Blog > Komentarze do wpisu

Co jest ważniejsze na Stradomiu - znak czy sygnalizacja?

Pytanie wydaje się retoryczne i każdy kierowca, nawet wyrwany ze snu, powinien odpowiedzieć bez zastanawiania. A jednak to co zobaczyłem na przebudowanym skrzyżowaniu ul. Jagiellońskiej z Sabinowską prowadzi do smutnego wniosku: znaczna część kierowców przepisów nie zna, albo je zna tylko w teorii nie potrafiąc przełożyć na konkretną sytuację. A jest ona następująca:

* skrzyżowanie do niedawna T-kształtne otrzymało czwarty wlot, jest więc typową krzyżówką

* znaki mówią o tzw. łamanym pierwszeństwie, tj. na ciągu Jagiellońska - Sabinowska (wschód - południe)

* zamontowano sygnalizację ogólną, czyli taką jak na skrzyżowaniu al. Armii Krajowej z Dekabrystów.

Z perspektywy kierowcy jadącego Jagiellońską od strony Centrum i Rakowa, wygląda to tak:

(Fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Gazeta)

I co się dzieje? Oddaję głos Czytelnikowi, który przysłał list do „Wyborczej”: Jeżdżę tędy codziennie i bardzo często kierowcy skręcający w lewo z Jagiellońskiej w Sabinowską (jak na zdjęciu) trąbią na tych jadących z przeciwka, czyli nowym odcinkiem Jagiellońskiej od strony Kościelnej. Nikt chyba nie wie, kto ma tu pierwszeństwo.

Zilustrujmy sytuację - czy pierwszeństwo ma auto B czy też auto D?

Praktyka jest nierzadko taka (naocznie stwierdzona), iż skręcający - czy z przyzwyczajenia sprzed zainstalowania świateł, czy też z głupoty - wymuszają pierwszeństwo nad jadącymi z przeciwka. Żeby się nie wymądrzać, zacytuję internetowy serwis szkoły jazdy O.S.K.Duet:

Jeżeli sygnalizacja świetlna reguluje pierwszeństwo na skrzyżowaniu, wówczas przestają obowiązywać wskazania znaków drogowych. Nie bierze się w takiej sytuacji pod uwagę również wskazań znaków określających przebieg drogi z pierwszeństwem „łamanym".

A więc sygnalizacja świetlna odwołuje pierwszeństwo łamane! Teraz spójrzmy na kolejny rysunek i komentarz do niego O.S.K.Duet:

Na przedstawionym rysunku, pojazd skręcający w lewo ustępuje pierwszeństwa pojazdowi jadącemu na wprost, zgodnie z sygnalizacją świetlną, która wyświetla sygnał zielony dla tego kierunku. Niektórzy kierowcy błędnie interpretują taką sytuację, myśląc, że zielone światło upoważnia ich do jazdy zgodnie z tabliczką pokazującą pierwszeństwo przejazdu, czyli w kierunku łamanym (skręt w lewo). Tak jednak nie jest. Natomiast, gdyby na tym skrzyżowaniu sygnalizacja została wyłączona, lub gdyby było wyłącznie żółte, migające światło, to wówczas – zgodnie z hierarchią znaków i sygnałów, kierowanie ruchem przejmują znaki pionowe. Wtedy rzeczywiście pierwszeństwo miałby samochód skręcający w lewo.

I na koniec zacytuję jeszcze stosowny przepis z Prawa o ruchu drogowym:

Art. 5. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani stosować się do poleceń i sygnałów dawanych przez osoby kierujące ruchem lub uprawnione do jego kontroli, sygnałów świetlnych oraz znaków drogowych, nawet wówczas, gdy z przepisów ustawy wynika inny sposób zachowania niż nakazany przez te osoby, sygnały świetlne lub znaki drogowe.
2. Polecenia i sygnały dawane przez osoby kierujące ruchem lub uprawnione do jego kontroli mają pierwszeństwo przed sygnałami świetlnymi i znakami drogowymi.
3. Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi pierwszeństwo przejazdu.

I właśnie art. 5.3. wyjaśnia nam, że pierwszeństwo przebiega wzdłuż światła zielonego, a co za tym idzie pojazdy skręcające w lewo muszą ustąpić pojazdom jadącym prosto z kierunku przeciwnego.

wtorek, 25 lutego 2014, haladyj

Polecane wpisy

Komentarze
2014/02/25 14:35:33
Tak jest za każdym razem, gdy gdzieś jest zmieniana organizacja ruchu. Jazda na pamięć jest tak głęboko wryta w głowy niektórych kierowców, że nawet po kolizji z policją będą się kłócili. Ile było trąbienia po wybudowaniu ronda na Fieldorfa. To samo przy zmianie organizacji na rondzie Mickiewicza czy na krzyżówce Piastowskiej z Zaciszańską. Po powstaniu ronda na rynku Wieluńskim, to już nawet policja tam sobie jaja robiła z kierowców. Jednej pani kazali trzy razy objechać to rondo dookoła, żeby zrozumiała, że będąc na nim ma pierwszeństwo. Ona jechała, a oni w tym czasie zwijali się ze śmiechu. Policja przez tydzień powinna stać wszędzie, gdzie jest jakaś zmiana organizacji ruchu.
No ale jazda na pamięć ma też czasami dobre strony. Po bajzlu z oznakowaniem, jaki zafundował nam wykonawca łącznika Szajnowicza z Łódzką, tylko jazda "po staremu" uchroniła kierowców przed kolizjami.
Jeszcze inna sprawa, że kierowcy po zdaniu egzaminu do kodeksu nie zaglądają. Prawo jazdy dostali 30-40 lat temu i od tej pory wiedzy nie aktualizowali. Proszę popatrzeć na programy typu "Drogówka" czy "Uwaga Pirat". Niektórzy podstaw nie znają.
A jak teraz wygląda sprawa ze znakiem D-6b na Jagiellońskiej tuż przed tą krzyżówką? Nadal zasłania sygnalizator, czy poprawili to?
-
2014/02/25 14:58:57
Nie poprawili. Zasłania (stan z soboty 22 II)
-
2014/02/25 15:58:12
No to to już są kpiny. Droga przez miesiąc była zamknięta, bo czekała na odbiory. To kto robił te odbiory, że zezwolił na otwarcie drogi mimo oznakowania umieszczonego niezgodnie z projektem i zasłaniającego sygnalizator?? Skoro te odbiory to pic na wodę, to po co czekać aż miesiąc? Nie można pieczątki przystawić bez oglądania inwestycji dzień po jej ukończeniu? Z resztą, czy ktoś ją w ogóle oglądał? Przeszedł się z projektem po tej drodze?
Na otwarciu drogi był i prezydent miasta i dyrektor MZD. Skoro ja widzę błędy, to jakim cudem oni tego nie widzą? Tym bardziej, że e-mail ode mnie w tej sprawie dostali 2 Lutego.
Pan Matyjaszczyk chyba na mój głos w wyborach nie zasłuży. I to nie przez kryzys, nie zwolnienia na hucie, ale przez głupi bajzel i bylejakość na drogach. Łącznik przy Łódzkiej raz, korytarz północny dwa, Jagiellońska trzy.
-
2014/02/26 23:07:51
moim zdaniem trochę idiotyczny jest ten przepis- powinno być tak, że jak już jest
pierwszeństwo łamane to powinno obowiązywać też przy sygnalizacji
- przecież takie pierwszeństwo ma zastosowanie tam, gdzie ważniejsza droga
"skręca" a pozostałe wloty są mniej ważne dlatego tak powinno to działać
-
2014/02/27 08:26:53
Przepis zostaw w spokoju. Jeśli go zmienisz, to na każdym skrzyżowaniu równorzędnym, mimo zielonego światła, musiałbyś puszczać tych z prawej. To samo na skrzyżowaniach, gdzie oprócz zielonego światła masz jeszcze znak A-7. To po co to zielone?
Natomiast na Jagiellońskiej w każdej chwili można zmienić soczewki sygnalizatorów i sygnalizacje przeprogramować tak, by auta skręcające z Jagiellońskiej w Sabinowską, robiły to bezkolizyjnie. Według mnie tak to powinno być zrobione od samego początku, bo na tym skręcie jest największe natężenie ruchu.
-
2014/02/27 08:30:32
Oczywiście to wszystko pod warunkiem, że od strony ul Kościelnej jeździ aż tak dużo aut, że skręt w Sabinowską jest utrudniony.
-
2014/02/27 08:40:32
Tam są pojedyncze auta. Natomiast tworzenie bezkolizyjnych cykli zabiera więcej czasu, bo każda relacja musi mieć odrębną.
-
2014/02/27 10:05:34
I to właściwie kończy temat. Jednocześnie rodzi się pytanie po co ta droga, skoro są tam pojedyncze auta. Wystarczyło zrobić tylko dojazd dla Straży. Skoro aut na krzyżówce nie przybyło, a mimo tego tworzą się korki (coraz więcej ludzi o tym mówi), to sygnalizacja swojego zadania nie spełnia. Nie wiem, czy były tam montowane pętle indukcyjne. Wygląda na to, że nie, skoro dla Jagiellońskiej świeci się czerwone mimo braku aut na poprzecznych drogach. Dlaczego nie pomyślano o rondzie?
-
2014/02/28 11:49:05
podoba mi się pierwsze zdjęcie, wygląda bardzo miejsko, ktoś niezorientowany nie domyśliłby się, że wokół tego miejsca praktycznie jest wieś :)
-
2014/02/28 14:22:15
Dzisiaj MZD mnie poinformował, że znak D6b został poprawiony (znak zamontowano na
wysięgniku).
Prawie miesiąc to trwało.
-
2014/03/02 22:17:14
@adiqwerty80: Mam pytanie: Ty to pisałeś poważnie?
-
2014/04/10 20:23:13
No i się MZD nad nieudolnymi kierowcami ulitowała. Jadę wczoraj przez krzyżówkę i co widzę? Zmieniono cykl świateł tak, że skręcający w lewo z Jagiellońskiej w Sabinowską, mają wolną drogę, bo ci od strony ul. Kościelnej stoją na czerwonym.
I jeszcze jedna zmiana. Podobnie jak na łączniku Szajnowicza z Łódzką, tak i tutaj ktoś w końcu poszedł po rozum do głowy i pojął, że jazda Jagiellońską prosto z dwóch pasów jest bez sensu, tym bardziej, że jeden się zaraz kończy. Szkoda tylko, że kilkanaście m2 asfaltu za nasze pieniądze zdążono położyć. Kto się w MZD projektowaniem zajmuje, że oni takie buble projektują??? I kto, kolejne już zmarnowane pieniądze zwróci miastu???
-
2014/04/24 12:21:11
Soczewki zmieniono i teraz skręcając z Jagiellońskiej w Sabinowską robimy to bezkolizyjnie. Mimo to, wczoraj stałem tam 3 cykle. To pokazuje, że sygnalizacja jest nieefektywna. Powinno być rondo, no ale cóż.
Soczewki zmieniono, a co za tym idzie, nie można już tutaj zawracać. Natomiast znak F-12 informujący, że tranzyt może jechać w lewo lub zawrócić - pozostał. Czy MZD zrobi kiedyś coś z głową od A do Z?

Tomasz Haładyj
Od marca 2015 r. redaktor naczelny częstochowskiej redakcji "Gazety Wyborczej".
Od 1991 r. jej dziennikarz, specjalizujący się w tematyce komunikacyjnej. Pisze też
o architekturze i urbanistyce. Pasjonat historii.
Współautor „Spacerownika
po Częstochowie”, napisał „Opowieść o częstochowskich tramwajach”. Laureat nagrody Silesia Press
za głośny raport
o dworcach kolejowych.
Pochodzi z Białegostoku.
Z wykształcenia jest ekonomistą transportu, ukończył warszawską
Szkołę Główną Handlową.


Częstochowski Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej

Rozkład jazdy