Blog > Komentarze do wpisu

Wiadukt na DK1 nad zapomnianą bocznicą - może dołem puścić ulicę?

A może by tak planowane przez miasto południowe domknięcie ringu śródmiejskiego (czytaj tutaj, a następnie tutaj, tutaj i tutaj) - podpiąć do DK1 nie na skrzyżowaniu z ul. Rejtana i Krakowską, ale do tej ostatniej? Konkretnie: w miejsce gdzie, patrząc od strony Rakowa, dwupasmowa Krakowska, minęła już mosty i rozwidla się w ul. Wróblewskiego. Koncepcję podesłał mi aktywny komentator tego bloga Piotr Dawidowicz. Uzasadnieniem dla takiego podłączenia "ringu" jest fakt, że skrzyżowanie DK1 z Krakowską i Rejtana ma już cztery wloty i dołożenie piątego bardzo skomplikowałowy węzeł. Lepiej więc "ring" przypiąć (w formie ronda) do Krakowskiej, która na tym odcinku jest dwupasmowa.

W tym momencie zaświeciła mi się lampka: skoro "ring" lokujemy nieco na północ od ul. Rejtana, to może wykorzystać wiadukt na DK1, gdzie dołem idzie nieużywana bocznica do elektrowni na Zawodziu - i w ten sposób zrobić dwupoziomowe skrzyżowanie "ringu", a przy okazji i ul. Krakowskiej, z trasą.

Poniżej schemat: czerwoną linią zaznaczyłem propozycję Piotra Dawidowicza a pomarańczową linią: przedłużenie "ringu" - z wykorzystaniem fragmentu ul. Wróblewskiego z mostem nad Wartą - do wiaduktu nad bocznicą (zaznaczony kółkiem). Z kolei z lewej strony zaznaczyłem, też na pomarańczowo, nieco inny sposób połączenia z rondem Mickiewicza:

 

Tylko czy wiadukt na DK1 nadaje się, by pod spodem puścić ulicę? Czy ma na tyle szeroki prześwit, bo przecież czym innym jest pojedynczy tor kolejowy a czym innym jezdnia musząca pomieścić co najmniej dwa pasy ruchu?

 

Wiadukt, a właściwie dwa, odrębne dla każdej "niktki" al. Wojska Polskiego - zbudowano bardzo niefortunnie. Podpory obu konstrukcji nie są względem siebie w jednej osi lecz zostały przesunięte o parę metrów. To oznacza, że w prześwicie zmieści się tylko jeden pełnowymiarowy pas ruchu. Szkoda, że przy okazji niedawnego remontu konstrukcji (chyba raptem z 2 lata temu), nie pokuszono się o przebudowę jednego z wiaduktów. Koszt nie byłby dużo większy, bo z tego co pamiętam filary i tak rozbierano; pozostałoby więc postawić od nowa podpory w nieco innym miejscu. Przecież dużo dłuższy wiadukt nad torami przy Cebie rozebrano całkowicie...

No, ale stało się. Niemniej sprawa nie jest stracona. Miejsce na drugi pas ruchu można wygospodarować zamieniając skarpę na mur oporowy (tak jak to zrobiono na ul. Rakowskiej, gdy pod trasą prowadzono linię tramwajową):

Kolejny obiekt inżynieryjny to stosunkowo nowy most na ul. Wróblewskiego. Szczęśliwie ma on trzy pasy ruchu, więc jeden z nich można wykorzystać do jazdy ze wschodu na zachód a dwa w stronę przeciwną: lewy (obecnie środkowy) służyłby do jazdy w kierunku ul. Kanał Kohna i Galerii Jurajskiej a prawy do skrętu w kierunku "wiaduktu bocznicowego".

Dalej mamy rozwidlenie ulic Krakowskiej i Wróblewskiego, czyli miejsce, gdzie Piotr Dawidowicz przewidywałby rondo:

W tle, za drzewami są domy: czy nowa ulica zmieści się między ostatnim z nich (z lewej) a rzeką - nie wiem. Jeśli nie, to konieczna byłaby rozbiórka.

Dalej mamy korty Victorii - widać je z lotu ptaka na pierwszym schemacie - ale stadion klubowy pozostaje nienaruszony. Następnie ulica biegłaby wzdłuż południowego muru Elaneksu obok komina fabrycznej siłowni. Czyli tutaj:

Dodatkową zaletą poprowadzenia tutaj ulicy byłoby uporządkowanie  zapomnianego przez wszystkich miejsca oraz jego zaktywizowanie.

W tym miejscu warto spojrzeć w lewo. Zobaczymy taki oto zaskakujący (dla niebywałych w tej okolicy) widok. To dawny pałac właściciela Elaneksu, Francuza zresztą, czego można się domyślić po architekturze. Dziś jest to budynek komunalny.


Drugi pałacyk, tym razem dyrektora, znajduje się dla odmiany po prawej stronie sugerowanej ulicy (po minięciu komina) i służy obecnie jako noclegownia dla bezdomnych. Tu widzimy go - ale patrząc na wschód, czyli skąd przyjechaliśmy. W tle znów komin i fabryka. Może ktoś wpadłby na pomysł urządzenia w niej loftów...?



Jeszcze spojrzenie na północny zachód, na fabrykę:


W tym miejscu nowa ulica powinna zacząć wspinać się na nasyp, by przejść nad torami do ronda Mickiewicza.

Do rozwiązania pozostaje jeszcze zaplanowanie węzła DK1 / ring / Krakowska / Rejtana. Tu pole do popisu jest duże. Tak na szybko wyrysowałem dwa warianty, gdzie al. WP biegnie bezkolizyjnie. Pierwsza propozycja jest oszczędnościowa i nie daje możliwości wszystkich manewrów. Przede wszystkim ul. Rejtana podłączona jest do DK na zasadzie prawoskrętów:

 

Poza tym relacja: DK1 (zmierzając od strony Rakowa) - ring, jest możliwa poprzez podjechanie do Astorii przy Krakowskiej. Ale pamiętajmy, że ten, kto jedzie z południa może przecież już przy estakadzie skręcić w al. Niepodległości dostając się w ten sposób wygodniej do ronda Mickiewicza.

Natomiast poniżej rozbudowany węzeł o niewielki (jeden pas plus chodniki, droga rowerowa) most na Warcie, pozwalający na uzupełnienie brakujących relacji.

 

Moje propozycje kształtu węzła nie wyczerpują oczywiście możliwości. Jeśli wpłynie jakaś ciekawa koncepcja, to ją opublikuję.

A teraz podsumowanie. Do zbudowania są dwa obiekty: * wiadukt nad torami w rejonie ronda Mickiewicza * most na Warcie przy Rejtana. To dużo mniej niż w przypadku puszczania arterii od dworca Stradom wzdłuż Stradomki, bo tam mamy: * wiadukt nad linią kolejową Częstochowa Osobowa - Częstochowa Stradom * wiadukt (tunel? skrzyżowanie jednopoziomowe?) na przecięciu z al. Niepodległości * wiadukt pokonujący jednocześnie Stradomkę i linię kolejową Częstochowa Osobowa - Zawiercie * węzeł DK1/ Rejtana / Ring.

Ale i zalety obu rozwiązań są inne.

czwartek, 10 kwietnia 2014, haladyj

Polecane wpisy

Komentarze
2014/04/10 21:47:21
Wlot ringu w Krakowską i rondo w tym miejscu to pomysł oczywisty. Odpada koszt budowy mostu na rzece.
Perspektywa bezkolizyjnej DK1 na wysokości Rejtana jest kusząca i myślę, że do tego trzeba dążyć. Jeśli z czasem uda się też zbudować wiadukt na wysokości Legionów, to mielibyśmy w mieście na DK1 światła dopiero przy Bugaju. Uciszyli by się w końcu malkontenci narzekający na budowę węzła JPII/DK1.
Co do wiaduktów pod DK1, to jest jeszcze jeden bardziej na północ, na wysokości ul. Papierowej. Co prawda ma tylko 2,2m prześwitu, ale może jest szansa go pogłębić? Jeśli nie, to osobówki i tak się zmieszczą. Wówczas wiadukt z bocznicą to będzie jeden pas i wjazd na DK1 i na Rejtana, a ten drugi wiadukt, to zjazd z DK1. Mamy dzięki temu połączony ring z DK1 i Rejtana. Można też zrobić dodatkowy zjazd z DK1 na Wróblewskiego. Będzie tylko problem dla jadących z Rejtana na Katowice. Trzeba będzie wjechać na DK1, po chwili zjechać, wjechać na Wróblewskiego, zawrócić i Krakowską dojechać do DK1. Albo jechać przez Al. Pokoju.

www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/80df4a9b2a0a2a9d.html

P.S. Panie Tomaszu dostał Pan mojego e-maila w sprawie zebr na ul. Łódzkiej?
-
2014/04/10 21:48:56
I od razu poprawiam swój rysunek o dodatkowe rondo, dzięki czemu jeden zjazd z DK1 będzie zbędny.

www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/4d1ee060762f62f6.html
-
2014/04/10 22:13:03
Problem skrętu z Rejtana na Katowice rozwiązany. Po zjechaniu z DK1 przejeżdżamy wiaduktem do ronda i z ronda wjeżdżamy na DK1 w stronę Katowic.

www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/dc714df4efded189.html
-
2014/04/10 22:45:25
A może całkowita rewolucja? Ale już opisowa, bo nie będę kolejną mapką śmiecił. Gdyby wybudować most na Warcie na wysokości ul. Małej, to właściwie wlot Krakowskiej w DK1 zaczyna być zbędny. Zjazd z DK1 na ring i do centrum byłby zapewniony przez rondo i właśnie most na przedłużeniu ul. Małej. Z Krakowskiej na DK1 w stronę Katowic też wjedziemy przez Wróblewskiego i rondo.
Na Krakowskiej, tuż za rondem a przed mostem na Stradomce robimy parking. Dalej mostem szlak pieszo-rowerowy i na terenie między DK1 a mostem organizujemy park. Sadzimy drzewa, dzięki czemu ich bilans po wycince pod rondo i zjazdy z DK1 wyjdzie na zero.
Można też zamiast budowy mostu na Małej, przerobić ul. Wróblewskiego na dwukierunkową na odcinku od ronda do wysokości ul. Małej.
-
2014/04/11 12:03:28
Panowie tak się zastanawiam po co tworzyć dodatkowe wjazdy i zjazdy z DK1. Nie lepiej przebudować trasę a pod spodem zrobić rozjazdy na wzór estakady? Zwłaszcza że trasa od strony Warszawy opada w dół do skrzyżowania z krakowską i Rejtana a potem wznosi się z powrotem na wiadukt nad bocznicą kolejową. Wiem że wówczas powstał by jeden ogromny ciąg wiaduktów ale za to sensownie rozmieszczone podpory nowego wiaduktu a także mądrze poprowadzona droga pod spodem, skrzyżowanie a może rondo pozwoliła by zagospodarować ten teren tak by był on dziś lepiej dostępny dla mieszkańców i inwestorów a może i dalej pod budowę nowej dzielnicy? Bliżej trasy tereny przemysłowe a dalej mieszkalno handlowa. Nie wspominając o lepszym i szybszym połączeniu komunikacyjnym tego rejonu z resztą miasta i ze śródmieściem, dzięki wiaduktowi na 1 maja i podłączeniu go do krakowskiej i Wróblewskiego. Może lepiej pójść tą drogą? Zakres prac podzielić na etapy. Gdyż nowy wiadukt nie mósi a nawet nie powinien być cały jajko jeden obiekt.
-
2014/04/11 13:04:47
Te pomysły wynikają bardziej z realizmu: biorąc pod uwagę, że trzeba przerzucić wiadukt nad torami kolejowymi w rejonie ronda Mickiewicza, nie widzę wielkich szans na budowę kolejnego kosztownego obiektu inżynieryjnego, czyli szerokiej i długiej estakady na DK1.

W zaproponowanych przez mnie podpięciem ringu i Krakowskiej do DK1 z wykorzystaniem "wiaduktu bocznicowego" - widzę poważną wadę: aneksję ogrodów działkowych. Więc faktycznie, gdyby zrobić estakadę na DK1 nad skrzyżowaniem Krakowska/Rejtana oraz podpiąć ring do rozwidlenia Krakowska/Wróblewskiego - ten problem by odpadł.

Podobną wadę ma puszczenie arterii od dworca Stradom wzdłuż Stradomki do DK/1-Krakowskiej-Rejtana. Tereny nadrzeczne powinno się raczej chronić...

Ważna rzecz: miasto stara się o fundusze z puli 2014-20 na kompleksowy remont DK1. Na razie bez skutku. Gdyby jednak się jakimś cudem udało i w ramach tego kompleksowego remontu zrobić estakadę przy Krakowskiej - i skoordynować to z planowanym z funduszy miejskich wiaduktem przy rondzie Mickiewicza - to mielibyśmy sprawę załatwioną.

Można też etapowo: najpierw ring od Ronda Mickiewicza do Krakowskiej a dalej jeździłoby się przez skrzyżowanie DK-1 - Rejtana do czasu budowy estakady.

Ale w gruncie rzeczy fundamentalne jest inne pytanie: czy ważniejsze jest "lokalne" połączenie spinające dwie rozdzielone torami części centrum czy domknięcie śródmiejskiego ringu.
-
2014/04/11 14:55:29
Realizm, realizmem ale nie planujemy drogi na parę lat lecz jeden z ważniejszych węzłów śródmieścia. Dlatego możliwość prowadzenia prac etapami i ich projektowanie jest tak istotne. W pierwszej kolejności wiadukt na 1 maja. I jego podpięcie do małej i ogrodowej po wschodniej stronie torów kolejowych oraz korekta ronda Mickiewicza czyli możliwość wjazdu z nowego wiaduktu. Kolejny etap to główna odnoga z wiaduktu i podpięcie jej do skrzyżowania w kształcie ronda do ulic Krakowskiej i Wróblewskiego. Następny etap przerzucenie najpierw jednego a potem drugiego przęsła nad ul. Krakowską i Rejtana. I ostatnim etapie uporządkowane terenu pod nowym węzłem. W ten sposób określony plan działania pozwoli zarezerwować pieniądze w budżecie na projekty a potem realizacje, miejmy nadzieję że z pomocą środków z UE. A jeśli nie to dłużej w ramach kredytów i środków własnych. Czego naturalnie ja i miasto chciałoby uniknąć jak sądzę. Tworzenie nowych dodatkowych rozjazdów na DK1 to taki "nasz" plan rezerwowy. Ale takie prowizorki niestety są najbardziej trwałe niestety.
-
2014/04/12 21:04:53
Właśnie z tego powodu, że budujemy na lata nie mogę się zgodzić z budowanie ringu od ronda Mickiewicza. Droga tej klasy może być jednojezdniowa na początku, ale nie może przebiegać przez mocno zabudowane obszary, jeśli obok jest możliwość zbudowania drogi w terenie niezabudowanym. Ring powinien biec nad Stradomką, a w centrum powinien powstać mały wiadukt dla ruchu lokalnego.

Poniżej dwie wersje podłączenia ringu do al. WP według mnie. Uważam, że wersja z rondem jest tańsza, ale gorsza. Przejazd w osi WP i osi ring-WP powinien być jak najbardziej płynny, bo tu będzie największy ruch:

s6.ifotos.pl/img/WzePNG_exenprr.PNG

Gdyby miasto postarało się o budowę stworzenie całościowego projektu, który opracowałem, to miałby on większe szanse na realizację i możnaby liczyć teraz na pieniądze na pierwsze etapy.
* ring nad Stradomką
* węzeł z al. WP
* węzeł Kopernika/Pułaskiego
* droga osiedlowa Goszczyńskiego-Kopernika
* wiadukt lokalny w centrum
* ograniczenie ruchu na al. Wolności
* parkingi P+R przy Rejtana, Monte Cassino, KMP i RTK
-
2014/04/13 08:50:25
Ring śródmiejski powinien być od ronda Mickiewicza o charakterze lokalnym do krakowskiej i Wróblewskiego według mojej koncepcji. Natomiast droga kat. "G" powinna biec od ul.Głównej do obejścia św. Barbary do wiaduktu Monte Cassino a dalej ul. Jagielońską. Moim zdaniem budowanie drogi kat"G" na wschód od wiaduktu Monte Cassino jest nie opłacalne ekonomicznie gdyż koszy byłby ogromne i nie współmierne do korzyści. Nie wspominając o nowym dużym węźle na dk1. Drogę można puścić obecnymi drogami gdyż ich obciążenie nie jest duże a po wybudowaniu A1 te drogi zostaną odciążone.

Tomasz Haładyj
Od marca 2015 r. redaktor naczelny częstochowskiej redakcji "Gazety Wyborczej".
Od 1991 r. jej dziennikarz, specjalizujący się w tematyce komunikacyjnej. Pisze też
o architekturze i urbanistyce. Pasjonat historii.
Współautor „Spacerownika
po Częstochowie”, napisał „Opowieść o częstochowskich tramwajach”. Laureat nagrody Silesia Press
za głośny raport
o dworcach kolejowych.
Pochodzi z Białegostoku.
Z wykształcenia jest ekonomistą transportu, ukończył warszawską
Szkołę Główną Handlową.


Częstochowski Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej

Rozkład jazdy