Blog > Komentarze do wpisu

Gadanie po próżnicy o trójkącie torowym

I znów prace torowe w jakimś pojedynczym miejscu - teraz na placu Tysiąclecia (tak nazywam zbieg al. AK z ul. Kiedrzyńską) - paraliżują komunikację szynową w całym mieście. Linia 1/2 w ogóle nie kursuje a "trójka" peryferyjnie: z zajezdni na Wrzosowiak. W dodatku przesiadki przy zajezdni nie są skoordynowane, bo nie ma takiej matematycznej głowy, która by zgrała autobus T3 kursujący co 15 min z tramwajem nr 3 jeżdżącym co 10 min.

Autobus nie może kursować częściej, gdyż MPK nie ma tylu pojazdów. Inną tego konsekwencją jest zaniżona, w stosunku do tramwaju, częstotliwość między Północą a al. Niepodległości: nie co 5 lecz co 7,5 min. By dopełnić obrazu zamieszania trzeba wspomnieć o oryginalnych przesiadkach z "zatramwaju" na... "zatramwaj". Linia T1 kursuje bowiem z Północy do dworca Raków a stąd 92 na Kucelin.

Pertutbacje spowodowane brakiem tramwajów powtarzają się kilka lub nawet kilkanaście razy w roku - czy to z powodu robót torowych czy też stłuczki. I, jak zwykle, wraca wtedy temat miejsca do zawracania tramwajów w centrum, dzięki któremu skutki zamieszania można by kolosalnie ograniczyć.

No więc mówi się, mówi - i nic z tego nie wynika. Nie ma jak dotąd siły politycznej, która by powiedziała: rozwiążemy sprawę w rok, bo nie jest to wcale kosztowne, przyniesie dobre efekty a i procedury są łatwe dzięki tzw. specustawie, pozwalającej w przypadku inwestycji komunikacyjnych wkraczać na cudzy teren (rzecz jasna za odszkodowaniem). A przecież tego terenu potrzeba dosłownie skrawek...

Mam na myśli trójkąt torowy, na którym tramwaje mogłyby zawracać cofając się:

 

Miasto ma w pamięci takie rozwiązanie, znane z wielu zagranicznych i polskich miast (Wrocław, Kraków, Toruń, Grudziądz, Sosnowiec, łódzka sieć tramwajowa). I nawet w projekcie tzw. planu transportowego wpisano rzeczony trójkąt jako pożądany - jednak bez daty budowy i z nietrafioną moim zdaniem lokalizacją.

Trójkąt miałby być zbudowany przy dawnych Delicjach, tj. na północno-wschodnim narożniku skrzyżowania al. Armii Krajowej z Jana Pawła II. Dlaczego uważam to miejsce za chybione?

- jakoś ciężko mi sobie wyobrazić tramwaj jeżdżący w przód i w tył po ruchliwym skrzyżowaniu przy "energetyku"

- ale ważniejsze jest to, że jeśli blokada torowiska nastąpi między al. JP2 a zajezdnią, to tramwaje z Północy (a może i w przyszłości z Parkitki) nie dowiozą pasażerów do centrum, gdzie mieliby wiele możliwości kontynuowania podróży autobusem. Nie mówiąc o tym, że właśnie śródmieście stanowi dla większości pasażerów cel. Aleja Jana Pawła II to ledwie skraj centrum (większość wysiada w Alejach albo przy dworcach). Od "energetyka" al. Jana Pawła II trzeba będzie "iść z buta".

Wskazywałem już we wcześniejszym wpisie [są tam również przykłady z innych miast, w tym filmowe - czytaj tutaj>>>] optymalne miejsce: przy Megasamie. Dzięki temu, czy coś się stanie na północ czy na południe od Alej, to tramwaj ze "swobodnego" kierunku dowiezie ludzi do centrum.

Oto schemat trójkąta torowego przy Megasamie:

I widok z ziemi: tramwaj na bocznym torze stałby tam, gdzie dziś taksówki i budka stróża:

Tak to miejsce wygląda z tarasu Megasamu:

Na poniżej fotografii naniosłem tory i peron (schemat jest prowizoryczny, za co przepraszam). Miejsca w zupełności wystarczy. A postój taksówek można ulokować choćby na jezdni przy krawężniku, gdzie zaparkowała przyczepka z plandeką:

Nie za blisko budynku? Ależ skąd. Kto był na dniu otwartym w zajezdni z okazji 55-lecia tramwajów - ten wysłuchał prelekcji dra Jacka Wesołowskiego z katedry urbanistyki Politechniki Łódzkiej. Na slajdach pokazał, jak linie tramwajowe, tak "historyczne" jak i budowane obecnie, penetrują zabudowę. Przejeżdżają obok budynków a nawet pod nimi. Z pokazanej wówczas prezentacji wyjąłem fotografie, które niniejszym zamieszczam.

Na początek Wiedeń i pętla pod budynkiem biblioteki miejskiej:

A teraz pętla tramwajowa w Ulm. Jest to budynek mieszkalny, na dole funkcjonuje knajpa - stąd płotki przed drzwiami, by piwosze się nie zatoczyli na tory:

Nowa linia w Strasburgu, pod oknami domu. Oczywiście w torach zamontowano smarownice wyciszające tramwaj. Nie są wcale dużym wydatkiem:

Segedyn na Węgrzech i tramwaj przejeżdżający przez budynek uniwersytetu:

Montpellier - nowiutki tramwaj na nowiutkiej linii przeciska się obok staromiejskich kamienic:

Moguncja - brak miejsca nie jest dla tramwaju przeszkodą, tory można rozdzielić na dwie równoległe ulice:

Marsylia - nowy tramwaj i nowe budownictwo:

Ludwigshafen - linia tramwajowa pod budynkiem biurowym:

Przedmieście Karlsruhe - za mało miejsca na tramwaj? Skądże (ta sama ulica przed i po położeniu torów):

Jena - wjazd na dziedziniec uniwersytetu, gdzie znajduje się pętla:

Grenoble - bardzo podobna sytuacja do naszego Megasamu, tylko architektura lepsza:

Haga - tramwaj pod budynkiem mieszkalnym:

Poniżej dwa zdjęcia z Gery: linia tramwajowa pod budynkiem handlowym a następnie pod mieszkalnym:

Fryburg Bryzgowijski - tramwaj pod bramą miejską:

Brunszwik - dwa metry od domu:

Stolica Szwajcarii, czyli Berno:

Bazylea - pętla tramwajowa na ciasnym placyku:

Tak więc tójkąt torowy przy naszym Megasamie nie jest problemem. A jeśli - to tylko mentalnym.

PS
Na koniec obecny sprawca zamieszania: budowa przejazdu przez tory na pl. Tysiąclecia. Wbrew moim obawom o zastosowanie partyzanckiej technologii, na wylocie ul. Kiedrzyńskiej będą solidne, żelbetowe płyty. Gratulacje!

piątek, 05 grudnia 2014, haladyj

Polecane wpisy

Komentarze
2014/12/05 20:52:34
Zawsze to jakieś pocieszenie że w eJuropie są jeszcze bardziej durni projektanci linii tramwajowych niż u nas w Polszy. Ludzie w Polsce,również w Częstochowie, są jednak mądrzejsi i nie pozwolą sobie na inwestycje psu na budę ... a właściwie przez psią budę lub wkoło psiej budy, żeby tylko rzegocący tramwaj puścić i szyny i kable dyndały. Nawet psie pchły tego nie zniosą.
-
2014/12/06 08:29:39
Po co przykłady aż z Europy? Przecież u nas na Kościuszki i Wolności tramwaj przejeżdża jakieś 3-5m od budynków. Nie twierdzę, że ich mieszkańcy są z tego powodu zachwyceni (mimo iż tramwaj jest tutaj "od zawsze"), ale w Megasamie, z tego co wiem, mieszkań nie ma, więc dlaczego miałby to być problemem? Tym bardziej, że to trójkąt awaryjny, a nie używany codziennie.
Bez względu na to czy trójkąt przy Megasamie powstanie, moim zdaniem warto drugi zorganizować na skrzyżowaniu AK/Dekabrystów przy okazji budowy linii na Parkitkę. Koszt przy całej inwestycji minimalny i w dodatku nie za "nasze". Dzięki temu awaria na północ od Dekabrystów spowoduje, że 1-ka i 3-ka nadal będą kursowały od Huty do ul. Dekabrystów. Oczywiście mogą też wówczas kursować od Huty na Parkitkę, ale mimo wszystko trójkąt na Dekabrystów być powinien.
O trójkącie można też poczytać na:
www.facebook.com/petla.awaryjna.czestochowa?ref=ts&fref=ts
-
2014/12/06 17:17:33
Przy okazji budowy linii na Parkitkę przez ul. Dekabrystów trójkąt torowy powstałby samoistnie. Bo przecież trzeba zrobić skręty zarówno w relacji centrum-Parkitka jak i Północ-Parkitka. Takie trójkątne skrzyżowania bywają wykorzystywane do okazyjnego zawracania zwłaszcza w GOP-ie, ale zdarzało się to też w Krakowie. Gdyby te wszystkie plany jakimś cudem wypaliły to sieć byłaby elastyczna - miejsca na trasie do zawracania to: zajezdnia, Megasam, Hala Polonia, Promenada. Można też się zastanowić nad przejściami torowymi. Jest ich sporo np. w Goerlitz i Fryburgu Bryzgowijskim. No ale to już większy koszt i konieczność bieżącej konserwacji dużej liczby zwrotnic
-
2014/12/06 17:23:38
tylko jeśli patrzeć na odległość to od skrzyżowania z JP2 do alej jest już bardzo blisko przecież, nie wiele nawet dalej niż zza megasamu więc nie widzę powodu by pętlę awaryjną wpychać zza megasam... lepiej zagospodarować ten teren inaczej...
-
2014/12/06 20:50:14
Ja nie jestem za pętlą - właśnie dlatego, że zajmuje cenne miejsce w centrum, które można inaczej zagospodarować (chyba, że pętlę da się wpisać w plac lub skwer - ale to nie ten przypadek). Natomiast pojedynczy boczny tor wzdłuż boku Megasamu, na poboczu uliczki, nie wkracza w żaden teren, co do którego ktoś mógłby mieć plany zabudowy.

@adiqwerty80 - naprawdę nie widzisz różnicy między 80 a 600 metrami? Bo takie są dystanse do Alej odpowiednio od Megasamu i Delicji. Nie mówiąc o tym, że przystanek awaryjny przy Kwadratach byłby w ścisłym centrum, koło Alej, urzędów, kolei - wszędzie stąd blisko. Manewrowanie też nie koliduje z żadną ruchliwą ulicą czego nie można powiedzieć o "energetyku". Bez pomocy policji, którą wstrzyma ruch, motorniczy tam nie zawróci. A na tzw. ogniwo czeka się nieraz pół godziny
-
2014/12/07 11:51:48
@Haladyj widzę różnicę ale przecież ta pętla awaryjna byłaby używana max kilka razy na rok a plac na rogu JP2 na przeciwko energetyka się na to nadaje idealnie - i tak nikt tam nic nie wybuduje więc spokojnie możemy ten plac wykorzystać na taką pętlę co będzie okazją do uporządkowania tego terenu też i po co tam policja przecież miejsca bezkolizyjnego jest pełno....
o tu choćby: i.imgur.com/bX0W4Ix.jpg

idealnie byłoby też stworzyć możliwość kursowania tramwajów na odcinku północ tysiąclecie (np przy promenadzie) tak aby wyłączenie dalszego odcinka torów nie blokowało tramwajów na północy i pozwalało się wydostać z dzielnicy....


-
2014/12/07 15:31:04
Ten teren jest w większości prywatny - w tym roku zrobiono tzw. wjazd bramowy na tę parcelę przez przystanek autobusowy przy JP2. Dlatego autorzy zamówionego przez miasto Planu Transportowego narysowali - z braku miejsca na pętlę - trójkątko torowy. I nie po tej stronie skrzyżowania lecz po drugiej, przy d. Delicjach.
Abstrahując od kwestii własnościowej pd-wsch. narożnika: to jest właśnie przykład miejsca, którego szkoda na pętlę. Powinna tu być w przyszłości reprezentacyjna zabudowa o gabarytach zbliżonych do znajdującego się na przeciwnym naróżniku Z-du Energetycznego (stoi na działce podobnej wielkości). Co tu mogło by być? Biurowiec, gmach uczelniany, sąd-prokuratura itp.
-
2014/12/07 19:34:41
gdzie jak gdzie ale koło tzw. Delicji to ja miejsca na zawrotkę specjalnie nie widzę niestety...


a co do tego drugiego terenu to myślę, że można by go wykupić nie byłby to duży problem.

"Powinna tu być w przyszłości reprezentacyjna zabudowa o gabarytach zbliżonych do znajdującego się na przeciwnym naróżniku Z-du Energetycznego"

będzie ciężko z uwagi na to, że działka nie jest zbyt duża no i jednak nie bez powodu projektanci zostawili tą lukę w zabudowie ulic (chodzi choćby o światło żeby dochodziło do bloków za).
Jak dla mnie właśnie byłoby to idealne miejsce na tą zawrotkę + można pomyśleć o postawieniu tam jakiegoś monumentu np. AK czy innego co by uporządkowało ten teren bo póki co to wygląda mało ciekawie....
-
2014/12/07 23:57:06
@dudi1982: Miło mi, że wspominasz o mojej stronie na fb. Warto może dodać, że projekt trójkąta został właśnie wywalony z budżetu partycypacyjnego. Planujemy budować 5 km torów, a nie możemy zbudować 50 metrów... Tymczasem potrzeba nam jakiś 20 km. Niestety nigdy się tego nie doczekamy w mieście umarłym...
-
2014/12/08 10:18:08
Prawidłowo.
-
2014/12/08 10:30:00
@haladyj
Jeśli powstaną też tory z Północy na Parkitkę to tak, trójkąt powstanie samoistnie. Pytanie tylko, czy takie tory powstaną? Jak znam życie, to nie i argumentowane to będzie tak, że bez problemu można się przesiąść jeśli planujemy jechać tramwajem z Północy na Parkitkę. Tak jak pod Jagiellończykami niestety torów z Al. Pokoju na Jagiellońską nie zbudowano, a też by się mogły czasami przydać.
Nie liczę na to, ale gdyby jeszcze kiedyś (2020-2027) udało się pociągnąć linię przez całą Jagiellońską i Sabinowską (gdy już ruch z niej przeniesie się na planowany i odkładany od lat łącznik Boh. Monte Cassino do Dźbowskiej), to mogłaby też powstać linia z Sabinowa na Hutę.
@adiqwerty80
Nie rozumiem twojego uporu. Po co trójkąt przy JPII, skoro bez problemu zmieści się przy Megasamie, gdzie będzie o wiele bardziej praktyczny? Do tego powstanie w miejscu, gdzie właściwie nic się już zbudować nie da, w przeciwieństwie do działek przy JPII.
garro1989
Szczerze mówiąc, to wielkiej szansy dla trójkąta z budżetu partycypacyjnego nie widziałem. Ten budżet to swego rodzaju referendum, a ludzie mają jeszcze za małą wiedzę o tym trójkącie. Nie rozumieją jego zalet. Nie jest o nim tak głośno jak chociażby o pasach przy Jagiellończykach. Myślę jednak, że trójkąt powstanie przy okazji budowy linii na Parkitkę - o ile do tego dojdzie, bo czas leci, a jakoś nie słyszę, by Ratusz coś w tej sprawie robił. Ale tak z ciekawości - dlaczego projekt trójkąta wyleciał?
-
2014/12/08 11:09:34
@adiqwerty80
będzie ciężko z uwagi na to, że działka nie jest zbyt duża

Nie jest duża ale jak na warunki śródmiejskie - nie jest wcale mała. Ma 3 tys. mkw. - na takiej parceli w Warszawie stawiają drapacze chmur. A odnosząc do naszych lokalnych warunków:
- Energetyk (budynek, zieleńce przed nim parkingi wokół) - 5 tys.
- Urząd Miasta (dwa skrzyda, podwórze z parkingiem) - 3,2 tys.
- d. BGŻ a obecnie też UM (budynek, parking od strony Waszyngtona) - 2,8 tys.
- "plac bombowy" na rogu al. AK/Dekabrystów - 3,3 tys.
- NOT - 1,4 tys.
- Jantar Building - 1,6 tys.
- KRUS (budynek + parking) - 2,8 tys.
- Sanepid na Jasnogórskiej (parking zrobiono pod ziemią) - 0,9 tys.
Czyli nawet na trzykrotnie mniejszej działce da się ustawić biurowiec.

@adiqwerty80
no i jednak nie bez powodu projektanci zostawili tą lukę w zabudowie ulic

Nie zostawili, tylko za PRL-u udało się zagospodarować tylko dwa narożniki: pd-zach (Energetyk) i pn-wsch (Delicje). Po 1989 r. nic się tu nie działo, ale zawsze była to działka budowlana. W Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego zaliczono narożnik do strefy wielofunkcyjnej usługowo-mieszkaniowej, konkretnie jest to "teren zabudowy śródmiejskiej z przewagą usług publicznych".
Za Wrony wymyślono tu pomnik AK, którego lokalizację krytykowałem wówczas na łamach Wyborczej z tą samą argumentacją, co przy pętli: szkoda terenu. A na pomnik to się w sam raz nadaje trawnik przed Delicjami.
-
2014/12/08 14:55:32
@Haladyj to, że coś można na takiej działce postawić nie znaczy, że w ogóle znajdzie się na to chętny.... póki co mamy w mieście wiele takich terenów i jakoś nie widać, żeby inwestorzy się o nie bili... oczywiście zawsze można pozwolić na kolejny blaszak na market ale ja osobiście już wolę pomnik + pętlę niż kolejny market....

nie mówię, że nie byłoby lepiej gdyby na tym placu powstał jakiś konkretny budynek (przynajmniej taki jak energetyk) ale szanse na to są nikłe... więc lepiej postawić na pętlę i w tak uporządkować ten plac...
skoro jednak plac jest prywatny a miasto bogate nie jest może faktycznie można rozważyć wybudowanie tej pętli za megasamem....

-
2014/12/08 22:17:14
Miejscem do rozważenia na trójkąt mogłaby być ul. Księżycowa, której wylot na Al. AK i tak jest zamknięty. Tam odpadają argumenty o centrum miasta czy bliskości bloków, bo tramwaj i tak jedzie tuż obok nich. Oczywiście, jeżeli powstanie linia na Parkitkę przez Dekabrystów (co popieram) trójkąt w tym miejscu traci znaczenie.
-
2014/12/09 09:55:46
Na wysokości Księżycowej byłoby to bez sensu, bo w przypadku awarii na południe od Księżycowej, mieszkańcy Północy do ścisłego centrum nawet się nie zbliżą.

Tomasz Haładyj
Od marca 2015 r. redaktor naczelny częstochowskiej redakcji "Gazety Wyborczej".
Od 1991 r. jej dziennikarz, specjalizujący się w tematyce komunikacyjnej. Pisze też
o architekturze i urbanistyce. Pasjonat historii.
Współautor „Spacerownika
po Częstochowie”, napisał „Opowieść o częstochowskich tramwajach”. Laureat nagrody Silesia Press
za głośny raport
o dworcach kolejowych.
Pochodzi z Białegostoku.
Z wykształcenia jest ekonomistą transportu, ukończył warszawską
Szkołę Główną Handlową.


Częstochowski Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej

Rozkład jazdy