Blog > Komentarze do wpisu

Jak DOBRZE wyremontować linię tramwajową (1)

W gabinetach urzędniczych dyskutuje się obecnie nad zakresem kompleksowego remontu sieci tramwajowej, na który mamy dostać unijne fundusze. Inwestycję rozumiem w ten sposób, że polega ona NIE TYLKO na wymianie torów, słupów trakcyjnych (niektóre, by się nie rozpadły, "zabandażowano" folią), kabli zasilających itd. Powinna wnieść TAKŻE tzw. wartość dodaną dla pasażerów - poprawić dostępność przystanków i informację pasażerską , zwiększyć prędkość i płynność jazdy tramwajów, niezawodność funkcjonowania sieci, zwiększyć wygodę przesiadek, estetykę przystanków i całej linii.

Ponieważ problemów jest dużo, tekst podzieliłem na trzy części. Dziś sprawy ogólne i północny fragment sieci.

Perony przystankowe. Ich wystrój można by ujednolicić a za wzór winien służyć peron przy "Kwadratach" - wykonany przed rokiem w ładnych szarościach. Dość tej tandetnej bordowej kostki! Pytanie tylko, czy wymieniać nawierzchnię na odnowionych stosunkowo niedawno przystankach: przy Promenadzie (tu akurat są szare płyty, choć z drugiej strony miejsce jest ), przy rondzie Mickiewicza (co z budową wiaduktu, który i tak może wymusić przebudowę?) oraz w al. Niepodległości. Nie ma co ruszać przystanków na odcinku linii nr 3 od pl. Hutników (estakada) do Stadionu Rakowa, gdzie są nowe i w dobrym stanie.

gsmegasamprzystanek

Informacja pasażerska. Na prawie wszystkich przystankach należy zamontować wyświetlacze pokazujące godziny odjazdów w czasie rzeczywistym, ale także pokazujące komunikaty o awariach, zatrzymaniach itp. Tę inwestycją należy objąć także nową trasę na Błeszno. Wyświetlaczy nie warto stawiać na ostatnich przystankach przed pętlą, gdzie i tak nikt albo prawie nikt nie wsiada. Mam tu na myśli przystanek "Baczyńskiego" w kierunku Fieldorfa (chyba, że linia na Północy zostanie przedłużona, na co się niestety nie zanosi), "Rejtana" i "Dąbie" w stronę Kucelina, oraz przystanki począwszy od "Jesienna-szkoła" w kierunku Stadionu Rakowa (o ile nie będzie budowany łącznik tej pętli z dworcem Raków). Na przystankach muszą też być schematy sieci - aktualizowane na bieżąco. Trzeba też się pokusić o wyeksponowanie nazw przystanków na wiatach czy słupkach.

z16969156QPrzystanekprzyulGrunwaldzkiejwOlsztynieWyświetlacz w Olsztynie (Warmia)

Automaty biletowe. Uważam, że powinny być we wszystkich pojazdach, bo ile byśmy ich nie ustawili na przystankach, to nigdy nie będą na wszystkich i problem zakupu biletu w pojeździe nie zostanie rozwiązany. Niemniej na kluczowych przystankach - Aleje, oba dworce, Promenada, pl. Hutników, Hala Polonia, Orkana-szkoła, pl. Orląt Lwowskich) - winny stać automaty w których, prócz zakupu biletu, można doładować kartę.

z7030484QBiletomatwwarszawskimautobusieAutomat biletowy w Warszawie

Wiaty, siedziska. Wiat brakuje na wąskich peronach tramwajowych, ale przecież można zamówić specjalne dla takich miejsc zadaszenia. Wierzę, że nasi urzędnicy korzystają czasem z komunikacji publicznej w innych miastach, więc na pewno to i owo podejrzeli... Kolorystyka wszystkich wiat tramwajowych znów powinna nawiązywać do tej przy Kwadratach (wiaty w dobrym stanie, ale kolorystycznie odmienne, można przenieść gdzie indziej). Warto też kontynuować ustawianie ławek ,nawet gdy wiaty są. Widać, że są potrzebne).

krakowzwierzyniecka1Wiata na wąskim przystanku w Krakowie

SZCZEGÓŁOWY OPIS POSZCZEGÓLNYCH PRZYSTANKÓW / ODCINKÓW

* Pętla na Północy. Zakładając, że nie powstanie wydłużenie tramwaju do ul. Kukuczki lub/i trasa w ul. Fieldorfa i Sosabowskiego (wielka szkoda!) - to pętla wybudowana przeszło 30 lat temu jako tymczasowa nadal będzie istnieć. Niezbędne byłoby w tej sytuacji dobudowanie drugiego toru, umożliwiającego wyprzedanie się tramwajów. Przy tej okazji postuluję przeprowadzić przystanek odjazdowy na stare miejsce, pod kasy MPK - o kilkadziesiąt metrów bliżej do tramwaju mieliby ludzie dochodzący z jednostki C na Północy (skoro już do nich tramwaj nie dojedzie). Warto kompleksowo zaprojektować elewację kas MPK wraz z rozległym zadaszeniem obejmującym tak peron jak i przestrzeń wokół kas. Nowe zadaszenie mogłoby być wizytówką dzielnicy Północ. 

* Przystanek "Baczyńskiego". W tym roku MZDiT ma być remont przejścia podziemnego. Niezależnie od tego niezbędne jest wytyczenie dojść do przystanków tramwajowych w poziomie, przez jezdnię. To jest po prostu wymóg cywilizacyjny, a wszelkie pomysły typu windy dla niepełnosprawnych oznaczają brnięcie w koszty przy marnym efekcie: po pierwsze dźwigi więcej kosztują niż pasy, po drugie się psują - znów koszty, po trzecie bywają dewastowane - kolejne wydatki, po czwarte ludzie nie lubią z nich korzystać. I wreszcie po piąte - windy nie poprawią dostępności do przystanków w takim stopniu jak choćby w przypadku przesiadki na tramwaj z autobusu 25 na tramwaj (odległość jest w linii prostej kilkunastometrowa, tymczasem oficjalna droga jest bardzo długa plus schody w dół i w górę; przy tym jest to jedyne miejsce gdzie można się przesiąść z tramwaju na autobus 25). Pasy skróciłyby też drogę od/do sklepów Społem i Biedronka byłoby bliżej.

GS140115_021

Przeciwnicy pasów winni sprawdzić co się dzieje w innych polskich miastach. Np. w Warszawie po dobrych doświadczeniach z ub. roku - np. skrzyżowanie Targowa/Ząbkowska - w tym roku wytyczone zostaną "zebry" przy Dworcu Centralnym oraz na rondzie Zesłańców Syberyjskich, co odbywa się pod hasłem likwidacji absurdu jakim jest zmuszanie ludzi do wchodzenia pod ziemię bez potrzeby. Na jakim zatem etapie rozwoju (czy raczej: niedorozwoju) jest Częstochowa, która absurdem nazywa nie brak dojścia do przystanków w poziomie, lecz postulat zrobienia takiego dojścia - a tak rzecznik MZDiT powiedział "Wyborczej"!!!

Przejścia koło przystanku "Baczyńskiego" były już złożone do budżetu obywatelskiego - i odrzucone przez MZDiT z fałszywym uzasadnieniem. Przypomnę, co mówili drogowcy:
- po pierwsze, jeśli jest przejście podziemne to pasów nie wolno malować. Otóż nie ma takiego przepisu! Nic nie stoi na przeszkodzie by iść w ślady cytowanej Warszawy, czy też Wrocławia, który też zaczyna wyznaczać pasy mimo istnienia tuneli
- po drugie, że jak na tę kategorię drogi co al. Wyzwolenia, pasy byłoby za blisko sąsiednich. Wcale nie, poza tym kategoria drogi "G" stanowi relikt z czasów, gdy al. Wyzwolenia miała być arterią tranzytową łączącą się z DK1 dzieląc Lasek Aniołowski na pół. Czy powstanie przejście naziemne czy nie, należy obniżyć kategorię al. Wyzwolenia z obecnej "autostrady osiedlowej"
- po trzecie, że tunel zapewnia bezpieczeństwo a pasy nie. Tymczasem niebezpiecznie to jest teraz, gdy ludzie na dziko przechodzą przez jezdnię, co jest powszechne, a auta nie przestrzegają dopuszczalnej w terenie zabudowanym prędkości. A przecież wielkość ruchu kołowego w al. Wyzwolenia spokojnie pozwala na zmniejszenie liczby pasów ruchu do jednego w każdą stronę, co - wraz z zakrzywieniem toru jazdy - zapobiegnie notorycznemu łamaniu przepisów przez kierowców i uczyni przejście bezpiecznym (paterz rysunek poniżej).
Inwestycja unijna jest okazją do zerwania z sowieckim zwyczajem robienia z ludzi kretów. Dodam jeszcze, że tunel musi oczywiście pozostać, bo świetnie wykorzystuje warunki terenowe, pozwalając bez żadnych schodów przejść z jednej strony osiedla na drugą.
Wariantów umiejscowienia przejścia może być wiele - oto jeden z nich z mojego wpisu na Blogu (więcej tutaj):

Mleczarz5

Powstał też profil na Facebooku "Chcemy przejścia dla pieszych przez Al. Wyzwolenia" i z niego pochodzi poniższy rysunek:

mleczarzzFB

* Przystanek przy M1 / Michałowskiego. Nie wyobrażam sobie, by unijnej inwestycji nie wykorzystać do budowy brakującego przystanku. Brakującego - co widać po frekwencji na znajdujących się nad tunelem przystankach autobusowych. Dziś odległość miedzy kolejnymi przystankami przy Promenadzie i Baczyńskiego jest tu największa w mieście obok odcinka Dąbie - Kucelin. Tyle, że tam są pola a tu bloki i M1...
Ciekawe, co zaproponują projektanci. Możliwości jest sporo: ja np. rysowałem kiedyś kilka koncepcji z przystankami między tunelem tramwajowym a tunelem dla pieszych, który łączą targowisko przy Promenadzie z parkingiem M1. Jeden z rysunków zamieszczam poniżej a więcej - tutaj.

M1przesunie1

Z kolei jeden z Czytelników proponował likwidację tunelu tramwajowego - przejście torowiska z pobocza na środek al. Wyzwolenia następowałoby na wschód od skrzyżowania z ul. Michałowskiego z wykorzystania wzbudzanego przez tramwaj światła czerwonego dla samochodów na przecięciu przez jezdnię (na wzór ul. Jesiennej). Zaletą tego rozwiązania jest dogodny układ przystanków:

M1beztunelu1

* Promenada. Ostatnia przebudowa skrzyżowania al. AK z ul. Kiedrzyńską to przykład udanej inwestycji: powstał spójny, zwarty i funkcjonalny plac-węzeł. Dziś jedynym problemem (nie licząc pracy programistów od sygnalizacji świetlnej, która jest pięta achillesową) jest przesiadka z autobusu nr 13 z Kiedrzyna na tramwaj w stronę centrum. Odległości między przystankami (ten autobusowy jako jedyny podczas przebudowy nie został przesunięty) są duże a po drodze światła w dodatku ze spowalniającymi pieszych guzikami.
Słyszałem, że snute są jakieś pomysły by autobus jechał po torach tramwajowych, ale w tych akurat uwarunkowaniach przestrzennych wydaje mi się to karkołomne. Autobus musiałby od Kiedrzyna najpierw skręcić w al. Wyzwolenia a potem wjechać na tory - to jeszcze jestem w stanie sobie wyobrazić. Ale gdzie miałby zjechać na swoją jezdnię: przy Kiedrzyńskiej? A może dopiero przy PCK (czekając na swój sygnał, przy okazji blokując jadący za nim tramwaj?).
Pamiętać należy, by nie popsuć tego co jest dobre, dlatego jestem przeciwny powtórnej diametralnej przebudowie skrzyżowania. Już samo wsadzanie autobusu na tory by to wymusiło - z powodu rozsunięcia owych torów i likwidacji znajdujących się między nimi słupów trakcyjnych. Jedyne co mi się nasuwa to przybliżenie przystanku "trzynastki" do przejścia dla pieszych - może umieścić ten przystanek PRZED a nie za "zebrą" (autobus ruszałby wtedy na zasadzie śluzy)? Pas dla autobusy można wykroić poszerzając jezdnię ale nie w stronę zewnętrznego, zachodniego, chodnika - lecz kosztem zwężenia środkowego zieleńca.
A nawet, jeśli nic tu nie przebudowywać, to można ułatwić przesiadki. Nie wydając przy tym nie tylko milionów ale nawet marnego grosza. Po prostu trzeba zdjąć czy unieruchomić przyciski dla pieszych - by zielone światło na pasach zaświecało się ZAWSZE - gdy auta mają czerwone. Dziś często stoimy jak "dudki" na czerwonym, mimo że auta też stoją - tylko dlatego, że za późno wcisnęliśmy guzik jesteśmy zmuszani do odczekania pełnego cyklu... A przy przesiadkach liczą się przecież sekundy. No i zielone dla pieszych można by wydłużyć, nie skracając ani o pół sekundy zielonego dla samochodów. Jak ktoś nie wierzy to zapraszam na wspólną obserwację.

GS_PRZYCISK1

Reasumując: w inwestycjach ważne są nie tylko kosztujące tysiące czy miliony elementy ale i te drobne. A czasem są one nawet ważniejsze.

* Przystanek "Kurpińskiego". Potrzebne jest zadaszenie na przystanku w kierunku miasta - z racji szczupłości miejsca indywidualnie zaprojektowanego. Ale da się to zrobić, można zresztą pogrzebać po krajowych przykładach. I druga rzecz: dodatkowe przejście przez tory na południowym krańcu peronów. W ogóle należy przyjąć generalną zasadę, że jeśli perony tramwajowe są naprzeciw siebie, to dojście do nich powinno być z ich obu stron. Tyczy się to także kolejnego przystanku.

* Hala Polonia. Najlepiej byłoby, gdyby powstało tu odgałęzienie linii w ul. Dekabrystów, na Parkitkę. Ale gdy jesteśmy tylko przy modernizacji, to konieczne jest wymalowanie pasów przez al. AK, równolegle do powstałego niedawno przejazdu dla rowerów (z którego piesi i tak korzystają). Zmieniony cykl świateł umożliwia też obecnie zrobienie przejścia przez południowy wlot skrzyżowania, tj. wzdłuż południowej strony ul. Dekabrystów w poprzek al. AK.
Do tego dodajmy przejście przez tory - między dwoma peronami tramwajowymi, na północnym ich krańcu.

gsprzejazdrowerowy
A co z przejściem podziemnym - zlikwidować czy zachować? Dla mnie jest to pytanie o koszt remontu - jeśli nie byłby gigantyczny to je zachować jako alternatywę dla tych, którzy nie chcą czekać na zielone światło, a mają siłę by biegać po schodach.
Wadą skrzyżowania przy Hali Polonia jest także dalekie odsunięcie przystanku autobusowego na ul. Dekabrystów w kierunku Parkitki, co utrudnia przesiadki albo do nich zniechęca. Sprawę można by załatwić budując linię tramwajową w ul. Dekabrystów, z pasem autobusowo-tramwajowym i przystankami przy samym skrzyżowaniu z al. AK. Ale miasto tramwajów na Parkitkę (póki co) nie chce...
I jeszcze jedna rzecz - choć podana na końcu, to bardzo ważna. Priorytet dla tramwaju. Po zmianie cykli tramwaje mają tu niemal pewny, ponadprogramowy postój. Powinno być tak: już ruszając z przystanku Politechnia w kierunku Północy tramwaj powinien być zauważony przez system, by przy Hali Polonia zawsze miał zielone światło. Także w przeciwnym kierunku system powinien skrócić oczekiwanie na sygnał "jedź", choć w tym kierunku nadprogramowego postoju nie da się zapewne całkiem wyeliminować.

* Politechnika - zadaszenie peronu. Tak jak przy Kurpińskiego, potrzebny indywidualny projekt (tylko tylne ściany wiaty, bez bocznych) z uwagi na szczupłość miejsca.

warszawaperon2Budowa wiaty na wąskim peronie w Warszawie

* Skrzyżowanie z ul. Worcella - przestawienie czujki "łapiącej" tramwaj jadący z centrum tak, by sygnalizacja przy Worcella zdążyła się przestawić umożliwiając tramwajowi przejazd bez zatrzymania (dziś "na dwoje babka wróżyła"). Trzeba też coś zrobić z kierunkiem przeciwnym, by zminimalizować prawdopodobieństwo zatrzymania tramwaju na światłach między przystankami, Przypomnę, że drogowcy obiecywali przy Worcella bezwzględny priorytet dla tramwaju...

* Skrzyżowanie z al. Jana Pawła II - tu w zasadzie bez zmian. Wbrew marzeniom niektórych osób z MZDiT nie da się przy "energetyku" zrobić funkcjonalnego węzła przesiadkowego tramwaj-autobus z uwagi na zbyt rozległe skrzyżowanie a wiec za długie dojścia między przystankami. Takim miejscem przesiadek powinny być, jak dawniej Aleje (zwiększając przy tym "wartość" centrum). I dlatego też nie ma sensu przesuwać przystanku "Jasnogórska" do al. Jana Pawła II - jego obecna lokalizacja jest optymalna biorąc pod uwagę interes większości wysiadających z tramwaju jak i tu wsiadających. Poza tym, gdy przystanek przy Jasnogórskiej zostałby jednak pochopnie zlikwidowany, to w wielu przypadkach tramwaj i tak się tu zatrzyma - na światłach i zaraz potem przed Jana Pawła II, na przystanku. Efekt "modernizacji" byłby więc odwrotny do zamierzonego: pieniądze zostaną wydane po to by de facto obniżyć sprawność komunikacji tramwajowej.

Analizę odcinka centralnego - czytaj tutaj.

piątek, 29 stycznia 2016, haladyj

Polecane wpisy

  • Rojenia o Obr. Westerplatte

    Wiadomo już, że nabór wniosków w konkursie na unijne dofinansowanie projektów tramwajowych, Urząd Marszałkowski przeprowadzi od 28 lutego do 28 kwietnia. Tymcza

  • Lobby betonowo-asfaltowe nadal górą

    MPK rozstrzygnęło przetarg na firmę, która przygotuje program funkcjonalno-użytkowy "unijnego" remontu starej linii tramwajowej. Wiadomo już, że w al. Woln

  • Remont linii tramwajowej: betonowo i technokratycznie

    Trawa? Nie, Częstochowa woli beton Miasto zapowiada kompleksowe wyremontowanie linii tramwajowej. Niestety, ze specyfikacji przetargu na prace projektowe (do śc

Komentarze
2016/01/29 16:32:22
Link nie działa, więc wklejam prawidłowy
www.facebook.com/Chcemy-przej%C5%9Bcia-dla-pieszych-przez-Al-Wyzwolenia-357368887759316/?ref=hl
Przystanek M1 - tylko likwidacja tunelu sprawi, że będzie to przystanek w pełni funkcjonalny. Inne rozwiązania będą zmuszały do długich spacerów, a więc nie będzie to żaden węzeł przesiadkowy. Do tego dochodzi problem ruszania tramwaju na wzniesieniu. Teraz przejeżdżają przez tunel bez problemu tylko dlatego, że wjeżdżają rozpędzone. No a skoro są wzniesienia, to i pewnie byłyby schody na dojściach do peronów. Po zasypaniu tunelu cała linia tramwajowa byłaby na jednym poziomie, a więc dojście do peronów byłoby wygodne (bez schodów), blisko innych przystanków, blisko bloków, no i odpada problem ruszania na wzniesieniu. Niestety MZDiT myśli tylko o kierowcach, więc jestem pewien, że tunelu nie zlikwidują, bo to by oznaczało kolejne miejsce kolizyjne z tramwajami. Toż to by było niebezpieczne, nieefektywne itd. Ale pomarzyć dobra rzecz, więc może pójdźmy o krok dalej w tych marzeniach? A gdyby tak linię tramwajową przenieść na południową stronę Al. Wyzwolenia? Tak powinna być wybudowana w PRLu. Gdyby teraz to naprawiono, to można by zlikwidować rondo na Fieldorfa i dalej zrobić to:
www.facebook.com/357368887759316/photos/a.357386704424201.1073741828.357368887759316/399937216835816/?type=3&theater
Przystanek Baczyńskiego cóż jak przeczytałem uzasadnienie negatywnej opinii pod projektem obywatelskim, to się załamałem. Wygląda bowiem na to, że urzędnik może napisać wszystko i szary człowiek nic nie może z tym zrobić. Po prostu autorowi projektu dano w twarz, a wszystkim którzy przejścia chcą napluto pod nogi. To samo zrobiono z projektem przeniesienia wlotu ul. Herberta. Odmowę można streścić w słowach nie, bo nie. Bo niebezpieczne z powodu tramwajów. Do cholery, a obecnie nie jest niebezpiecznie? Przecież jadący z centrum do Biedronki przecinają linię tramwajową! A może MZDiT chce to połączenie zlikwidować i zmusić do jazdy przez rondo przy Fieldorfa?
Co do wind na w/w przystanku, to pomysł ich instalowania jest nie tylko idiotyczny z powodów wymienionych w artykule, ale i nie rozwiązuje w ogóle problemu! No bo co z tego, że winda zwiezie w dół, do tunelu, skoro trzeba się z niego jeszcze wydostać? Dookoła tunelu schody, a więc windy musiałyby jeszcze wozić do bloków przy Wyzwolenia, Herberta, Iwaszkiewicza i do Biedronki. Czyli 6 wind. Za czyje pieniądze??? Idiotyzm!

Tomasz Haładyj
Od marca 2015 r. redaktor naczelny częstochowskiej redakcji "Gazety Wyborczej".
Od 1991 r. jej dziennikarz, specjalizujący się w tematyce komunikacyjnej. Pisze też
o architekturze i urbanistyce. Pasjonat historii.
Współautor „Spacerownika
po Częstochowie”, napisał „Opowieść o częstochowskich tramwajach”. Laureat nagrody Silesia Press
za głośny raport
o dworcach kolejowych.
Pochodzi z Białegostoku.
Z wykształcenia jest ekonomistą transportu, ukończył warszawską
Szkołę Główną Handlową.


Częstochowski Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej

Rozkład jazdy