Blog > Komentarze do wpisu

Wiadukt przy ul. 1 Maja i połączenie z DK1

MZDiT rozpisał przetarg na projekt i kosztorys domknięcia "śródmiejskiego ringu", czyli połączenie ronda Mickiewicza z ul. Krakowską poprzez wiadukt nad torami PKP (na wysokości kładki łączącej ul. 1 Maja i Ogrodową).

Choć przetarg mówi o projekcie budowlanym to nadal nie wiemy którędy konkretnie pobiegnie nowa ulica! Znamy jedynie jej początek i koniec, tj.
- rondo Mickiewicza
- miejsce, gdzie z dwupasmowej ul. Krakowskiej - jadąc od trasy- odbija się w prawo w jednokierunkową ul. Wróblewskiego (nie mylić z ul. Wróblewskiego na Tysiącleciu, bo mamy dwie ulice o tej nazwie "dzięki" naszym radnym i urzędnikom!).

Z zarządu dróg doszły mnie wieści, że embargo na informacje to efekt zamieszania z "korytarzem północnym" w Kiedrzynie. Miały paść takie słowa: gdybyśmy nie pokazywali tych wszystkich koncepcji "korytarza" to ulica już by była, a tak bez końca dyskutujemy.

Blokada informacji i stosowanie metody faktów dokonanych to według mnie skandal. Najważniejszym przecież przy planowaniu jest poznanie wszystkich potrzeb i oczekiwań. Że bywają sprzeczne? Tak to w mieście jest. Ale żeby wybrać optymalny wariant należy poznać najprzeróżniejsze uwarunkowania. Czasami uda się wypracować kompromis, innym razem nie jest on możliwy i wtedy potrzebna jest męska decyzja prezydenta poparta argumentami. I to męskiej decyzji zabrakło w przypadku "korytarza północnego" - braku inwestycji w żadnym wypadku nie można zwalać na "gadanie".

Jak wypracować właściwe rozwiązanie pokazują żywo i otwarcie dyskutowane (od pewnego czasu) plany Mostu Krasińskiego w Warszawie. Bródno chce przeprawy, bo ułatwi ona dojazd na lewy brzeg Wisły. Protestuje zaś Żoliborz obawiając się wtłoczenia do ich dzielnicy dodatkowego ruchu. W wyniku rozważenia różnych racji stolica nie rezygnuje z inwestycji ale zmienia jej kształt. Zainteresowanych odsyłam do tekstu w "Gazecie Stołecznej"

A co się dzieje, gdy się stosuje metodę faktów dokonanych? Weźmy nasz "korytarz północny" - ale część już istniejącą. Na rogu z ul. Pileckiego dwupasmówka ociera się o posesje szeregówek. Gdy ruszała inwestycja, ich właściciele usłyszeli, że owszem, mogła by biec z 10 m dalej od domów (a to już dla nich byłoby dużo!), lecz jest za późno, bo projekt gotowy, decyzje środowiskowe wydane itd.

I takich wpadek obawiam się przy brakującym południowym odcinku śródmiejskiego ringu. Pokazując gotowy projekt może się okazać, że wielu rzeczy już się nie da zrobić, a które byłyby możliwe, gdyby postulat był znany projektantom od początku.

Spróbujmy zdiagnozować oczekiwania wobec nowej ulicy:

- jadący od Opola, Blachowni i Gnaszyna chcieliby dostać się do DK1 jak najszybciej, czyli woleliby mieć po drodze jak najmniej skrzyżowań i jak najszerszą ulicę
- dla chcących przedostać się z jednej na drugą stronę centrum, przedzielonego torami kolejowymi, ważne jest z kolei połączenie nowej ulicy siecią ulic lokalnych, np. z Ogrodową a może i Stawową (czyli sprzeczność z pierwszym postulatem)
- mieszkańcy, którzy staną się sąsiadami nowej ulicy i utworzonego dzięki wiaduktowi ciągu komunikacyjnego (bloki i kamienice przy ul. 1 Maja koło Wełnopolu oraz zabudowa po wschodniej stronie torów PKP) na pewno nie chcą "miejskiej autostrady", czyli odhumanizowanej arterii.

Mój pogląd jest taki, że nowa ulica nie może przyciągać tranzytu (nawet jeśli budowana jest pod hasłem nowego przebiegu DK46 - bo to tylko pretekst by zdobyć pieniądze unijne) i wtłaczać w tę część miasta tiry. Ulica ma służyć ruchowi miejskiemu, domykać ring otaczający śródmieście, zwalniając centrum  z nadmiaru ruchu. Chodzi o to by jadąc np. ze Stradomia czy Trzech Wieszczów na Zawodzie nie pchali się przez śródmieście i Aleje czy też nie przecinali centrum by dostać się do JP2 i dalej na trasę. Nowa ulica z wiaduktem jest także po to, by ułatwiać poruszanie się w ramach centrum. Np. chcąc gdzieś z okolic Urzędu Miasta "przeprawić się" na drugą stronę torów, jesteśmy dziś skazani na Aleje. Gdy będzie nowy wiadukt wystarczy wycofać się do ronda Mickiewicza, stąd pojechać nową ulicą do np. do Ogrodowej albo dalej do trasy szybkiego ruchu i z niej na Zawodzie, Wyczerpy itd.

To, że wiadukt i ulica mają być budowane pod hasłem nowego przebiegu drogi krajowej nr 46 rozumiem tylko jako sposób na zdobycie pieniędzy unijnych, których bez tego uzasadnienia by nie było. Ale nie można traktować ul. 1 Maja i jej przedłużenia na wschód jako rozwiązania docelowego dla tranzytu. Tak samo jak zły jest obecny przebieg drogi krajowej aleją Jana Pawła II, tak zły będzie ul. 1 Maja i jej przedłużeniem do Krakowskiej i DK1. Wynika z tego, że parametry ulicy nie mogą być dostosowywane do tymczasowego "tir-owego" tranzytu.

W specyfikacji przetargowej co nie co na ten temat można wyczytać. Ulica ma być dwujezdniowa, rozdzielona pasem zieleni. To błąd, nawet, jeśli tak i zapis jest "ściemą" i w pierwszym etapie powstanie tylko jedna jezdnia. Jeszcze raz odwołam się do sytuacji na ul. 1 Maja (bloki), ale także po wschodniej stronie torów. Rzućmy oko na mapkę dołączoną do przetargu a pokazującą obszar inwestycji:

Zakres_inwestycjimapka

Wynika z tego, że ulica musi "rozkurzyć" hale Elaneksu, bądź też ominąć teren fabryki od północy. Na tyłach domów przy ul. Małej jest faktycznie pas niezabudowany. Tyle, że w sam raz na jezdnię o dwóch-trzech pasach ruchu (po jednym w każdą stronę plus trzeci do skrętu w lewo na skrzyżowaniu), jednak zbyt wąski na ulicę o dwóch jezdniach przedzielonych w dodatku zieleńcem. Czyli wyburzamy do szczętu południową pierzeję ul. Małej? Jest, owszem, zdegradowana, ale warto ją niszczyć do cna zamiast stymulować procesy zmierzające do wymiany budynków na nowe? Już jedną szkodę w tej części miasta zrobiono, zasypując Kanał Kohna (ale o tym szerzej wkrótce).

trasaprawdopodobny_przebieg

Naniosłem na zdjęcie satelitarne hipotetyczny przebieg ulicy łączącej rondo Mickiewicza i rondo (taki jest plan) w miejscu dzisiejszego rozwidlenia ul. Krakowskiej i Wróblewskiego. W pewnym momencie linię jednak urwałem, bo doprawdy nie mam pomysłu, jak ją wyrysować dalej. Widać tam wiele budynków, w tym siedzibę straży miejskiej oraz blok przy Krakowskiej... Na co padnie wyrok?

Bardzo jestem ciekaw, jak sobie projektanci z tym poradzą, przyjmując wariant ominięcia Elaneksu od północy (albo przejścia przez sam Elanex). Z niecierpliwością czekam więc na efekty ich pracy. Ja obstawiałem ominięcie fabryki od południa, bo ingerencja w przestrzeń i zabudowę byłaby tam najmniejsza:

trasapiastow21
Na tym blogu pokazywałem nawet kiedyś zdjęcia "z terenu" - kto ciekaw może zerknąć tutaj.

Jest jeszcze jedna trudna rzecz: jak urządzić na nowo rondo Mickiewicza. Ma ono pięć wlotów, ale dziś wschodni nie jest używany. Tymczasem nabierze on kluczowego znaczenia, bo w tę stronę będą chcieli jechać nie tylko z ul. 1 Maja, ale i z al. Wolności (wycofujący się z centrum, by dotrzeć do trasy). Zaprojektować takie skrzyżowanie, by nie stało się węzłem gordyjskim, nie będzie łatwo.

Tak więc czekamy na zdjęce przez MZDiT embarga na informacje. Co się wyłoni z projektów: domknięcie śródmiejskiego ringu czy arteria tranzytowa dla tirów...?

środa, 27 stycznia 2016, haladyj

Polecane wpisy

Komentarze
2016/01/28 16:14:10
"Nie pokażemy, bo będzie gadanie". A dla kogo, do cholery, ta ulica ma być? Dla ludzi czy urzędników? W kraju zwrot "konsultacje społeczne" odmieniany jest przez wszystkie przypadki, a w Częstochowie konsultacji nie będzie wcale. To jest kpina po prostu!
W budżecie partycypacyjnym, który miał być dla ludzi, odrzucane są wnioski, a jako uzasadnienie podaje się nieistniejące w rozporządzeniu zapisy. Pod uzasadnieniem nikt się nie podpisuje imiennie. Teraz ludzie nie mogą się wypowiedzieć nawet w sprawie inwestycji miejskich. Kpina!
Sam kilkakrotnie informowałem MZDiT np o błędach w oznakowaniu na dopiero co odebranych inwestycjach. Jeśli oni w trakcie budowy i odbiorów tego nie widzieli i ja, szaraczek, musiałem im to pokazać palcem, to strach pomyśleć co zaprojektują jak im się nie będzie na ręce patrzeć. I strach pomyśleć jak są przeprowadzane te tzw odbiory. Chyba tylko na papierze.
-
2016/01/29 00:01:55
i mają racje. W ten sposób właśnie Korytarz Północy nadal jest niedokończony bo grupce
krzykaczy i awanturników ciągle coś przeszkadza.
Nowa droga powinna powstać jak najszybciej a jej lokalizacja powinna być wybrana na podstawie trzech równorzędznych kryteriów:
1) wyburzeń koniecznych
2) miejsca - powinno być miejsce na wygodą , z 2 pasami arterię wzorem JP2
3) droga powinna być możliwie najkrótsza aby zmniejszyć koszty.
-
2016/01/30 18:55:56
Oby tylko nie tknęli starych kamienic pofabrycznych przy budynku SM i liceum. To jedne z najpiękniejszych budynków w naszym mieście i burzenie ich byłoby ogromnym błędem.

Jako mieszkaniec ulicy Małej osobiście byłbym za przebudową ulicy Przechodniej - wyprostowanie i poszerzenie. Na pewno nie powinno tu być jednak więcej niż dwóch pasów - choćby ze względu na kompletne zniszczenie tkanki miejskiej w dzielnicy. Może i jest ona zaniedbana, ale przy mądrym planowaniu i inwestowaniu można w tym miejscu zrobić kawał pięknego, starego miasta.

Tomasz Haładyj
Od marca 2015 r. redaktor naczelny częstochowskiej redakcji "Gazety Wyborczej".
Od 1991 r. jej dziennikarz, specjalizujący się w tematyce komunikacyjnej. Pisze też
o architekturze i urbanistyce. Pasjonat historii.
Współautor „Spacerownika
po Częstochowie”, napisał „Opowieść o częstochowskich tramwajach”. Laureat nagrody Silesia Press
za głośny raport
o dworcach kolejowych.
Pochodzi z Białegostoku.
Z wykształcenia jest ekonomistą transportu, ukończył warszawską
Szkołę Główną Handlową.


Częstochowski Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej

Rozkład jazdy