Blog > Komentarze do wpisu

Nie będzie pasów przy "Mleczarzu"

MZDiT rozpisał przetarg na generalny remont przejścia podziemnego przy "Mleczarzu" na Północy. Mimo apeli, nie zostaną wykonane jednocześnie przejścia w poziomie jezdni, ułatwiające dostęp do przystanków - zwłaszcza niepełnosprawnym i osobom z wózkami dziecinnymi. W grudniowym tekście w "Wyborczej" na ten temat, rzecznik drogowców stwierdził: "Absurdem jest dopuszczenie ruchu pieszych przez dwie jezdnie i tory tramwajowe obok istniejącego przejścia podziemnego".

Za komentarz niech posłużą najświeższe doniesienia z Polski:

POZNAŃ, 9.02.2016. Podsumowano właśnie wyniki konsultacji ws. planowanej modernizacji trasy w ciągu ulic Kórnickiej i Żegrze. Oto cytaty z komunikatu:

* "Przystanek Os. Czecha - zgodnie z postulatami strony społecznej (...) zostanie w pełni zmodernizowany i dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych (pojawi się dodatkowe dojście – przejście dla pieszych – w poziomie jezdni ul. Chartowo)."

Mój komentarz: zwracam uwagę na sformułowanie "dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych" - i co ono oznacza. Pokazuje to zresztą rysunek, na którym widać, że choć jest przejście podziemne, to dorobiono też "zebry". I to jest wzór do naśladowania dla naszego przystanku "Baczyńskiego" na Północy. Potrzebny jest tam zarówno tunel - bo jego projektanci umiejętnie wykorzystali warunki terenowe i przejście z jednej strony osiedla na drugą pozbawione jest schodów - jak i "zebry" wiodące do przystanków tramwajowych:

ztm2016pic1101690881131853show2.jpg_678443

Poznań - ciąg dalszy:

* "Przystanki w ciągu ul. Żegrze (...) zostaną zmodernizowane i dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych (przejścia dla pieszych w poziomie jezdni ul. Żegrze wykonywane w ramach odrębnego zadania na podstawie odrębnej dokumentacji projektowej)."

* "Przebudowa ronda Żegrze zostanie przeprowadzona pod kątem planowanego wydłużenia trasy tramwajowej w ciągu ul. Unii Lubelskiej do nowej pętli "Falista". Na rondzie zostanie zlikwidowane przejście podziemne, które zostanie zastąpione przez przejście dla pieszych w poziomie jezdni ul. Hetmańskiej."

Mój komentarz: Na rondzie są światła - a więc auta i tak stoją, umożliwiając podanie pieszym zielonego światłą. Nie ma więc żadnego uzasadnienia - także terenowego, jak u nas w al. Wyzwolenia (tak przy Baczyńskiego jak i M1) - by utrzymywać tunele.

SZCZECIN, 9.02.2016. "ZDiTM szuka firmy, która zasypie część przejścia podziemnego pod al. Wyzwolenia oraz przygotuje pasy na powierzchni. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, całość będzie gotowa jesienią. Zlikwidowane zostaną wejścia na przystanek tramwajowy oraz dwa z czterech wejść, które są po obu stronach al. Wyzwolenia. Chodzi o to, by było miejsce na chodnik i drogę rowerową, które będą prowadzić do pasów. Piesi będą mieli więc wybór: albo przemarsz pod ulicą (ale bez możliwości wejścia na przystanek) albo przejście po jezdni. To ostatnie oznacza ogromne udogodnienie m.in. dla wszystkich mających problem z poruszaniem się."

ProjektnowychprzejscnaskrzyzowaniualeiWyzwol

Mój komentarz: Być może takie rozwiązanie to patent dla naszej Hali Polonia, gdzie zejście do tunelu zajmuje całą szerokość peronu tramwajowego "do miasta" nie pozostawiając miejsca na dojście do postulowanej "zebry", która miała by towarzyszyć wytyczonemu niedawno przez al. AK przejazdowi dla rowerów.

WROCŁAW, 4.02.2016. "Odnowione przejście Świdnickie we Wrocławiu oraz nowy przystanek tramwajowy w centrum miasta są już gotowe. (...) Podziemne przejście Świdnickie to jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc miasta, znane właściwie każdemu wrocławianinowi. Przebiega pod najbardziej ruchliwą ul. Kazimierza Wielkiego, łącząc dwie części deptaku w ciągu ul. Świdnickiej. Nad tunelem powstały pasy z sygnalizacją świetlną...":

z19621545QWyremontowanePrzejscieSwidnickie

WARSZAWA. 22.01.2016. "Wreszcie po latach zostanie zlikwidowany jeden z warszawskich absurdów. Rowerzyści na rondzie Zesłańców Syberyjskich nie będą musieli zjeżdżać drogą rowerową do przejścia podziemnego, by potem wnieść rower po drugiej stronie po schodach. Skorzystają też piesi. Pełnomocnik rowerowy zapowiedział wytyczenie brakujących przejść i przejazdów naziemnych oraz likwidację dysfunkcyjnych przejść podziemnych. Jeszcze dekadę lat temu wiceprezydent Warszawy mówiła do cyklistów: Jesteście młodzi, możecie 10 m znieść rower...".

Rondozeslancowsyberyjskich2.jpg_678443

CZĘSTOCHOWA, 8.02.2016. MZDiT rozpisuje przetarg na modernizację przejścia podziemnego w al. Wyzwolenia koło przystanku "Baczyńskiego". Po remoncie perony tramwajowe udostępnione zostaną niepełnosprawnym za pomocą... schodołazów.

GS140115_022

Mój komentarz: U nas ta warszawska, "poprzednia dekada" w najlepsze trwa. Częstochowa wciąż hołduje radzieckiej doktrynie urbanistyczno-drogowej z lat 60., wg której pieszych trzeba z jezdni usuwać, zamiast zapewniać im bezpieczeństwo na jezdni. Niby więc chcemy być światowi i nowocześni, mamy ambicje wojewódzkie - ale powyższe przykłady obnażają naszą pozycję.

MZDiT w przypadku al. Wyzwolenia zasłania się a to przepisami - fałszywie - a to bezpieczeństwem. Nie przeszkadza to jednak wyznaczyć, na czas remontu tunelu, tymczasowych pasów. Czy będą niebezpieczne? Skądże, bo na tym odcinku al. Wyzwolenia kierowcy mają mieć wtedy do dyspozycji po jednym (a nie dwa) pasie ruchu w każą stronę. I taka powinna być organizacja ruchu docelowa: wielkość ruchu w al. Wyzwolenia jest na tyle mała, że jeden pas wystarczy (dwa projektowano z myślą o tranzycie z planem przebicia al. Wyzwolenia przez lasek Aniołowski) - a zapobiegnie to notorycznemu przekraczaniu dozwolonej prędkości. Niedługo, podczas remontu, się o tym naocznie przekonamy!

piątek, 19 lutego 2016, haladyj

Polecane wpisy

Komentarze
2016/02/19 15:35:31
Nadal beton nie opuszcza głów urzędników. Cała Polska mądrzeje, a u nas PRL wiecznie żywy. W imię czego? Zwykłej złośliwości?
Zdjęcie z Wrocławia genialne. Zebra nad tunelem? W naszym MZD na widok czegoś takiego dostają gorączki.
Przypominam, że podczas remontu Al. Wyzwolenia jezdnie były zwężone do 1 pasa ruchu i nie przyniosło to żadnych negatywnych skutków. Wręcz przeciwnie. Nareszcie widziałem tu auta jadące przepisową 50-tką. Również piesi nie są problemem, bo teraz też przechodzą i jakoś nie słyszałem, by ktoś został potrącony.
-
2016/02/19 19:01:48
Brawo, nasze MZDiT, myślcie tak dalej...na pewno będzie lepiej dla ludzi.
Koło Hali Polonia też jest przejście podziemne, ile to czasu musiało upłynąć, żeby położyć kostkę na torach tramwajowych, aby było łatwo i szybko dojść do tramwaju?
Ciekawe, czy doczekamy się pasów na Al. Armii Krajowej? Nic, tylko pogratulować, myślenia.
-
2016/02/21 21:27:25
Całe szczęście, że Częstochowa ma rozsądnych urzędników, którzy nie brną ślepo w zachodnie rozwiązania jak to robią w Poznaniu czy Wrocławiu. Nie wszystko co zachodnie jest dobre, a już zastępowanie tuneli zwykłymi przejściami na pewno nim nie jest. Zamontowanie schodołazów czy też wind rozwiąże w zupełności problem osób niepełnosprawnych. Nie potrzeba do tego wyznaczania kolejnego przejścia, na którym zaraz potrzebne byłyby światła żeby piesi byli bezpieczni bo sami nie potrafią bezpiecznie przechodzić przez jezdnię i w dużej mierze przyczyniają się do wypadków nie rozumiejąc tego, że nawet przepisowo jadący pojazd nie jest wstanie zatrzymać się w miejscu.
-
2016/02/24 11:30:00
@adiqwerty80
Rozumiem, że masz doświadczenie jako niepełnosprawny w korzystaniu ze schodołazów. Albo jako ojciec z wózkiem dziecięcym.
-
2016/02/29 21:54:03
Czy "schodołaz" to taka platforma, która jeździ w górę i w dół wzdłuż schodów? Wydawało mi się, że wcześniej była mowa o windach?
Niezależnie od tego co w końcu będzie, proponuję zorganizować zakłady: po jakim czasie to urządzenie zostanie zniszczone przez huliganów, ulegnie awarii, albo nastąpi zwarcie w instalacji zasilającej spowodowane wodami opadowymi? I wrócimy do stanu wyjściowego, czyli schodów bez żadnych ułatwień?

Tomasz Haładyj
Od marca 2015 r. redaktor naczelny częstochowskiej redakcji "Gazety Wyborczej".
Od 1991 r. jej dziennikarz, specjalizujący się w tematyce komunikacyjnej. Pisze też
o architekturze i urbanistyce. Pasjonat historii.
Współautor „Spacerownika
po Częstochowie”, napisał „Opowieść o częstochowskich tramwajach”. Laureat nagrody Silesia Press
za głośny raport
o dworcach kolejowych.
Pochodzi z Białegostoku.
Z wykształcenia jest ekonomistą transportu, ukończył warszawską
Szkołę Główną Handlową.


Częstochowski Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej

Rozkład jazdy