Blog > Komentarze do wpisu

Święta minęły - wyłączcie iluminację... tramwajową

Pięknie wyglądała iluminacja świąteczna Częstochowy - co zresztą znalazło odzwierciedlenie w konkursie na najładniej rozświetlone miasto, w którym wygraliśmy etap wojewódzki i weszliśmy do finału krajowego. Częstochowa gościła też w którejś z telewizji śniadaniowych...

Ale wszystko co dobre, kiedyś się kończy. Zaczął się luty, trwa demontaż oświetlenia. Mam nadzieję, że przy tej okazji znajdzie się jakiś rozsądny człowiek w MZDiT i wyłączy także "iluminację" przy Promenadzie. Czyli niepotrzebnie zatrzymujące tramwaje, zamontowane zupełnie bez sensu światła na przejściu dla pieszych przez tory - tuż przy targowisku (kilkadziesiąt metrów na północ od skrzyżowania al. AK z ul. Kiedrzyńską):

Mapaprzejscie

Pieniądze z dotacji ("schetynówka" na remont al. Wyzwolenia) wydano częściowo na rzecz już nie tyle niepotrzebną, co po prostu szkodliwą. Tramwaje, ledwie ruszywszy z przystanku przy Promenadzie, po kilkudziesięciu metrach muszą się znów zatrzymać - przy owym przejściu, na którym nigdy nic niebezpiecznego się nie działo. Podobnie jest z tramwajami jadącym od strony Północy do centrum. Przepytałem znajomych motorniczych: mówią, że prawdopodobieństwo zatrzymania bądź przyhamowania niemal do zera wynosi przynajmniej 70 proc. Sam stanąłem zresztą w tym miejscu i na 10 tramwajów zatrzymać musiało się aż 7:

20170202_095654_resized1

Na razie pasażerowie nie odczuli tej głupoty - tramwaje jeżdżą tu puste, tylko do pętli awaryjnej. Ale po reaktywacji wiosną połączenia do ul. Fieldorfa stanie się to dla nich irytujące i jeszcze bardziej zniechęcające do komunikacji publicznej.

Mieszkam na Północy i pamiętam, że jeszcze do niedawna przewaga komunikacji szynowej nad indywidualną w relacji Centrum - Północ polegała na tym, że tramwaj omijał kilka sygnalizacji świetlnych, jakie mają samochody: 1) przy Politechnice, 2) przy Kosmosie, 3) przy ul. PCK, 4) przy skrzyżowaniu al. Armii Krajowej / Kisielewskiego/ Wyzwolenia / Obrońców Westerplatte 5) przy skrzyżowaniu al. Wyzwolenia z ul. Michałowskiego. W godzinach szczytu tramwaj był więc szybszy niż auto.

Niestety, w ciągu kilku ostatnich lat zarządzający transportem w Częstochowie krok po kroku obniżają konkurencyjność tramwaju względem samochodu. I tak na skrzyżowaniu al. AK z ul. Worcella zainstalowano światła - bardzo potrzebne, tyle, że deklaracja iż tramwaje będą tu miały bezwzględny priorytet okazała się papierowa: co trzeci-czwarty tramwaj musi się zatrzymać albo zwolnić. Czujnik tramwajów od strony centrum zamontowano bowiem za blisko skrzyżowania i sygnalizacja nie zawsze zdąży się przed tramwajem zmienić; natomiast wyczuwanie tramwajów z przeciwnej strony powinno być zaprojektowane inaczej, zapewne już na przystanku "Politechnika", a nie dopiero, gdy tramwaj z niego ruszy.

Jedźmy dalej: na skrzyżowaniu przy Hali Polonia przed zmianą programu świateł zielone dla tramwaju świeciło się przez ok. 60 proc. cyklu, po zmianie - przez jedną czwartą. Rezultat? Bywa, że w tym miejscu tramwaj traci nawet minutę! Skoro zainwestowano w modernizację sygnalizacji świetlnej, tworząc na potrzeby samochodów odrębne fazy do skrętów, to nie pomyślano o pasażerach komunikacji publicznej? Dlaczego nie ma tu priorytetu tramwajowego? Najwyraźniej w hierarchii ustalonej przez inżynierię ruchu, transport publiczny stoi niżej niż indywidualny. To znów wbrew deklaracjom.

Kolejne światła zbudowano przy Kiedrzyńskiej. I dobrze, ale znów nie ma tu priorytetu dla tramwaju. Tzn. teoretycznie jest, ale stał się karykaturą tego znaczenia: polega tylko na tym, że tramwaje w ogóle dostają sygnał "jedź", gdy czujnik je wyłapie, ale nie powoduje to podania sygnału wcześniej. I kolejna minuta w plecy...

A teraz jeszcze ta "iluminacja świąteczna" tuż za Kiedrzyńską, na mało uczęszczanym przejściu przy targowisku i całkowicie bezpiecznym. Jaki geniusz wpadł na pomysł, że tu w ogóle potrzebna jest sygnalizacja! Odpada argument, że idący wzdłuż torów pieszy czy jadący rowerzysta ma tramwaj za plecami i się zagapi. Po pierwsze, motorniczy i tak doskonale widzi takiego delikwenta, a po drugie: tramwaj musi i tak zwolnić do 10 km/h przed znajdującą się przy przejściu zwrotnicą wjazdową na pętlę. Zaś wagon jadący z przeciwnej strony, tj. od Północy, jest dla wszystkich doskonale widoczny. 

Zbędna sygnalizacja tak irytuje, że niektórzy motorniczowie ją ignorują (nie mówiąc o tym, że robią to też piesi, bo po co mają czekać, gdy tramwaju nie ma na horyzoncie a pali się czerwone światło?). Oto nierzadki wcale przypadek:

 20170202_100104_resized

Te światła trzeba po prostu wyłączyć! Tak, jak to zrobiono swego czasu na przystanku "Orkana-szkoła". Pamiętam, że gdy w 2012 r. uruchomiono linię nr 3 to notorycznie łapała ona na ul. Orkana opóźnienie. Apelowaliśmy wówczas wraz z Częstochowskim Klubem Miłośników Komunikacji Miejskiej o likwidację sygnalizacji w części dotyczącej torowiska wskazując, że ruszający z przystanku tramwaj i tak nikogo nie rozjedzie. Udało się, zamontowano w miejsce kolorowych świateł żółte pulsujące i wszyscy są zadowoleni.

Wiem, że w MZDiT są rozsądni ludzie i wierzę, że doprowadzą do wyłączenia tramwajowej sygnalizacji przy Promenadzie zanim tramwaje wrócą na Północ i zanim "świąteczna iluminacja" zacznie irytować rzesze mieszkańców Północy. 

PS 1

Równie dyskusyjne są światła na prawoskręcie z al. AK w al. Wyzwolenia - blokują ruch tak samochodów jak i pieszych oraz rowerzystów. Przed "modernizacją" na skręcie w prawo sygnalizacji nie było. Wypadałoby się zastanowić, czy nie zmienić kolorowej sygnalizacji na żółtą pulsującą. Dodam, że w analogicznej sytuacji na skręcie w prawo z al. Jana Pawła II w ul. Warszawską świateł nie ma: wystarcza tam pulsujący ostrzegawczy sygnał dla kierowców, że jest tu przejście.

PS 2

Przypominam też o obietnicy dyr. MZDiT Mariusza Sikory w sprawie nowej sygnalizacji świetlnej na pobliskim skrzyżowaniu na tyłach M1, której program dyskryminuje pieszych. Otóż zielone dla pieszych idących wzdłuż Michałowskiego świeci się tylko kilka sekund mimo, iż równolegle jadące auta (też ul. Michałowskiego) mają zielone około minuty (film TUTAJ). W wywiadzie dla "Wyborczej" z dnia 22 XII 2016 r. padła taka deklaracja dyr. Sikory:

- Sygnalizacja na skrzyżowaniu Michałowskiego i Dmowskiego w tej chwili pracuje na programie tymczasowym. Będzie działała odpowiednio, gdy oddamy do ruchu całą al. Wyzwolenia - bo sąsiednie sygnalizacje obsługiwać będzie jeden sterownik, zapewniając płynny ruch tak samochodów, jak i pieszych. 

Niestety, do dziś nic się nie zmieniło, choć od 2,5 miesiąca nie ma już objazdu przez ul. Dmowskiego - co mogło być argumentem na rzecz skrócenia zielonego światła dla pieszych. I jeśli, wbrew obietnicy szefa MZDiT, będzie tak nadal, to nie omieszkam do kolejnego budżetu obywatelskiego zgłosić dwóch ławeczek, na których piesi, w długim oczekiwaniu na zielone światło, mogliby poczekać. Myślę, że mieszkańcy Północy poparliby taki wniosek.

niedziela, 05 lutego 2017, haladyj

Polecane wpisy

  • Nowy rekord w dyskryminowaniu pieszych

    "Po latach myślenia wyłącznie o wygodzie zmotoryzowanych sukcesywnie powstają kolejne udogodnienia dla pieszych...". Ten cytat z  tekstu z "Wyborczej" tra

  • Światła powinny być ostatecznością

    Od paru tygodni moim celem spacerów z psem stała się sygnalizacja przy ul. Michałowskiego, pierwsza tego typu w Częstochowie. Mam więc stały monitoring jak spra

  • Nauka wrzucania prawego kierunkowskazu na rondach

    Ronda to świetny wynalazek - są bezpieczne, bo jeśli dojdzie nawet do kolizji to na małej prędkości. Płynność ruchu i przepustowość też na rondach są lepsze niż

Tomasz Haładyj
Od marca 2015 r. redaktor naczelny częstochowskiej redakcji "Gazety Wyborczej".
Od 1991 r. jej dziennikarz, specjalizujący się w tematyce komunikacyjnej. Pisze też
o architekturze i urbanistyce. Pasjonat historii.
Współautor „Spacerownika
po Częstochowie”, napisał „Opowieść o częstochowskich tramwajach”. Laureat nagrody Silesia Press
za głośny raport
o dworcach kolejowych.
Pochodzi z Białegostoku.
Z wykształcenia jest ekonomistą transportu, ukończył warszawską
Szkołę Główną Handlową.


Częstochowski Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej

Rozkład jazdy